„Medaliony” jako „oskarżam” Zofii Nałkowskiej
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Faszyzm nie tylko zabijał ludzkie emocje. Zmieniał także sposób myślenia oprawców, którzy uważali, że dobro państwa i rozkaz są najwyższymi wartościami, uzasadniającymi najbardziej bestialskie postępowanie. Z przedstawionych przez autorkę faktów wyłania się obraz zbrodniarzy, którzy mordowali, torturowali, bili swoje ofiary. Zbrodniarzy wśród których były kobiety. Ich portret, przekazany przez Nałkowską składa się z konkretnych i rzeczowych wiadomości. Autorka „Medalionów” oskarża nie tylko poszczególnych oprawców, ale przede wszystkim system nazistowski, który ich wychował i rozwinął w nich najpodlejsze, pozbawione jakichkolwiek ludzkich uczuć, instynkty, a następnie wykorzystał dla własnych celów politycznych. Ukazani w opowiadaniach zbrodniarze hitlerowscy to ludzie, którzy w innych warunkach nigdy nie dopuściliby się zbrodni na drugim człowieku. To pod wpływem propagandy i nazistowskich idei stali się katami, ponieważ to właśnie nazizm nauczył ich zbrodni i rozwinął w nich najgorsze skłonności. Są to ludzie, dla których normą postępowania stały się: rozkaz, posłuszeństwo i wierność interesom państwa.

Nałkowska słusznie podkreśla fakt, iż to nazizm stworzył zbrodniarzy-fachowców, zbrodniarzy-specjalistów, którzy działali w oparciu o doskonale przemyślany i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach program. Masowa zbrodnia milionów ofiar stała się dla nazistów swoistym rzemiosłem, sprawnie zorganizowanym i technicznie doskonałym. Masowa zbrodnia nie wymagała żadnych uzasadnień ani wyjaśnień. Wystarczającym uzasadnieniem był rozkaz najwyższych władz, który zwalniał od odpowiedzialności i z poczucia winy. Autorka pisze o masie ludzkiej, o tysiącach, idących na śmierć, do ostatniej chwili oszukiwanych. Nie wymienia cyfr ani nazwisk, wymienia ogrom ludzkiej masy, transporty zbiorowości miast i miasteczek. Śmierć poszczególnych ludzi zatraca się w bezmiarze zagłady masowej. Każda jednak śmierć była przecież ludzką tragedią, umierali bliscy tych, którzy zdołali przetrwać, a czasami patrzyli na śmierć najbliższych, tak jak Michał P., bohater opowiadania „Człowiek jest mocny”. Wstrząsający obraz mężczyzny, który w rozpaczy kładzie się obok ciała żony i dzieci, ujawnia okrutną prawdę – każda śmierć była zjawiskiem jedynym i niepowtarzalnym. W tragedii milionów kryły się tragedie indywidualne, na wskroś osobiste. Śmierć miała wymiar powszechny i zarazem jednostkowy.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Medaliony” na tle ówczesnej literatury wojennej
2  „Medaliony” Zofii Nałkowskiej jako źródło wiedzy o epoce
3  Dorośli i dzieci w Oświęcimiu - streszczenie



Komentarze
artykuł / utwór: „Medaliony” jako „oskarżam” Zofii Nałkowskiej




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: