Medaliony - streszczenie - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wiza
Z wizytą do narratorki przychodzi kobieta, ubrana nadal w obozowy chałat w szare i granatowe pasy. Włosy ma krótko obcięte, przysłonięte obozową czapką. O nic nie prosi i niczego nie potrzebuje. Nie czuje niechęci do Żydów. Z uśmiechem opowiada o tym, jak podczas pracy w obozowej kuchni znalazła gniazdo myszy w ziemniaku. Nie zgodziła się, aby jej koleżanka dała zwierzątka kotu, choć myśl o tym, jak kot będzie jadł myszy, obudziła w niej ciekawość jak w gestapowcu – jak to będzie. Jest katoliczką, gdyż przeszła na katolicyzm w początkach wojny, widząc bezmiar okrucieństwa i niesprawiedliwości. Uzyskała polskie dokumenty i polskie nazwisko, w obozie była Polką a nie Żydówką. Pyta narratorkę, czy wie, co znaczy iść na wizę. W obozie od rana esesmanki krzyczały, aby szły na wizę. Wszystkie kobiety z jednego bloku, w którym miały odbyć się porządki, musiały stać przez cały dzień na wizie – łące pod samym lasem. Przez cały dzień nie dostawały jedzenia, nie mogły usiąść, by odpocząć. Musiały stać niezależnie od pogody, nie wiedząc, jak długo. Po przyjeździe do obozu zobaczyła gromadę kobiet z różnych krajów, które stały na wizie. Wyglądały strasznie, niektóre z nich były chore. Kobieta nie mówi o swoim kalectwie, o nodze, która źle się zrosła i będzie ponownie łamana. Skupia się na cierpieniu innych. Przez te dni modliła się, aby nie czuć nienawiści. Przez tydzień widziała kobiety, stojące na wizie, przytulone do siebie, by choć w ten sposób się ogrzać. Pewnego dnia usłyszała jak Greczynki śpiewały po hebrajsku hymn narodowy. Choć były osłabione, ich głosy brzmiały pięknie, głośno i mocno. Siłę czerpały z tęsknoty i pragnienia. Następnego dnia odbyła się selekcja i łąka opustoszała.

Człowiek jest mocny
W pobliżu Chełmna na wzgórzu w latach wojny stał pałac, który został później wysadzony w powietrze. W tym samym czasie w pobliskim lesie spłonęły cztery krematoria. Każdego dnia przez bramę pałacu przejeżdżały samochody, wiozące ludzi, którzy sądzili, że jadą do Zakładu Kąpielowego. Ludzie ci byli wprowadzani do pomieszczeń i po jakimś czasie, ubrani wyłącznie w bieliznę, byli zapędzani do samochodów gazowych. O tym, co działo się w pałacu w czasie okupacji, opowiada Michał P., Żyd, który pracował u Niemców. Zaprowadził do takiego samochodu rodziców, siostrę i brata z rodzinami. Sam chciał również umrzeć z bliskimi, lecz mu nie pozwolono. Pracował przy przenoszeniu ubrań z pokoi, które układali na oddzielne sterty. Później zaczął pracować w lesie, przy grzebaniu zwłok uduszonych ludzi. Kiedy samochody przyjeżdżały, Niemcy otwierali tylne drzwi i szybko odskakiwali. Trzej Żydzi wyrzucali ciała, a Ukraińcy wyrywali zmarłym złote zęby, ściągali biżuterię, zegarki, woreczki z pieniędzmi, które składali do małej skrzynki. Jeden z Ukraińców przez przypadek został wepchnięty do samochodu i zginął podczas jazdy. Początkowo Michał P. chciał namówić innych do ucieczki, lecz ludzie byli za bardzo przygnębieni. W lesie pracował przez dziesięć dni. Pewnego dnia, we wtorek, przyjechał samochód z ludźmi z Chełmna i mężczyzna ujrzał ciało żony i dwójki dzieci. Zrozpaczony, położył się obok i chciał umrzeć, lecz Niemiec zaczął go bić, dopóki nie wstał, ponieważ był na tyle silny, że mógł jeszcze pracować. Michał chciał popełnić samobójstwo, lecz pewien pobożny człowiek przekonał go, aby tego nie robił. Wtedy postanowił uciec razem z innym Żydem. Następnego dnia okazało się, że kolega znalazł się w innym samochodzie i Michał P. sam wyskoczył z auta i zaczął biec przed siebie. We wsi ukrył się w stodole i po dwóch dniach, dzięki pomocy gospodarza, który go nakarmił i dał ubranie, przedostał się do Grabowca. Tam spotkał Żyda, z którym planował ucieczkę i który również zdołał zbiec. Członkowie Komisji udają się do lasu Żuchowskiego, gdzie przy kopaniu zbiorowych grobów pracował mężczyzna. Spotykają dwie kobiety, które pytają, czy nie można przyspieszyć ekshumacji zwłok, ponieważ znają miejsce, gdzie pochowany jest ich krewny. Ktoś pokazuje skrawek pudełka od zapałek z greckim napisem, ktoś inny na miejscu dawnego krematorium znajduje dwie malutkie kosteczki ludzkie.

Dorośli i dzieci w Oświęcimiu
Tereny Polski stały się w okresie wojny miejscem masowych zbrodni. Wiadomościom o kolejnych odkryciach towarzyszy nieustanne zdziwienie, że w wyniku doskonale zorganizowanej machiny państwowej zgładzono miliony ludzkich istnień. Każdego dnia odkrywane są nowe miejsca zbrodni, wiedza o tragedii minionych lat jest systematycznie uzupełniana i poszerzana. Faszyzm uczynił z ludzi materiał przemysłowy, odbywała się produkcja mydła z ludzkiego tłuszczu, materacy z włosów, pergaminu z ludzkiej skóry. Człowiek został podporządkowany ekonomii państwa, które czerpało zyski z ludzkiego cierpienia i śmierci. Lata okupacji przetrwali ci, którzy na to wcale nie liczyli. Są wśród nich naukowcy, lekarze, politycy, którzy przynosili chlubę swoim narodom. Przetrwali również ci, którzy mordowali i byli oprawcami, o których okrucieństwie opowiadają ich ofiary. Byli to ludzie świadomi swoich czynów i ponoszący za nie całkowitą odpowiedzialność. Brutalna rzeczywistość drugiej wojny światowej przygotowywała na śmierć także dzieci. Mali jeńcy obozu w Oświęcimiu wiedzieli, że muszą umrzeć. Do uduszenia w komorach gazowych wybierano najmniejsze, które nie mogły pracować. Selekcja odbywała się w ten sposób, że dzieci musiały przechodzić pod metalowym prętem, zawieszonym na wysokości jednego metra i dwudziestu centymetrów. Świadome śmierci, stawały na palcach, by w ten sposób uzyskać życie. Dzieci, przeznaczone na uduszenie, przetrzymywano w zamknięciu. One również były świadome, tego, co ich czeka, uciekały, krzycząc, że nie chcą do gazu. Pewnego dnia doktor Epstein, przechodząc między blokami, zobaczył dwoje dzieci, które przesuwały patyczki po piasku. Na pytanie mężczyzny, co robią, odpowiedziały, że bawią się w palenie Żydów.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Dwojra Zielona - streszczenie
2  Problematyka „Medalionów”
3  „Medaliony” jako „oskarżam” Zofii Nałkowskiej



Komentarze: Medaliony - streszczenie

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-17 19:24:37

Ty człowieczku naucz się pisać primo secondo Terzo Quarto Quinto itd.to są numeri ordinari włoskie liczebniki jeżeli piszesz secundo to pewnie masz na myśli coś po hiszpańsku a to pisze się segundo.Skoro nie znasz obcego języka to nie wypisuj takich bzdur a zresztą czym się chwalisz,popisujesz?


2018-08-15 14:21:38

Piękna książka ja nie czytam książek ale ta mnie wciągneła!!! Nikt jeszcze nie napisał prawy o obozach koncentracyjnych w Polsce powinniśmy byc dumni że Nałkowska to odkryła i uświadomiła nas co się wtedy tak naprawde działo


2018-08-12 22:38:27

"Pięć lat Kacetu" Grzesiuka najlepsza ksiazka o obozach koncetracyjnych jaka czytalam. Polecam zreszta cala serie Grzesiuka o wydarzeniach przed obozem i po. Medaliony Nałkowskiej mimo iz sa krotkie przekazauja znacznie wiecej niz ich objetosc, jesli chodzi o "polskie obozy koncentracyjne" moze te słowa maja byc swoista ironią... na pewno maja czemus sluzyc... gdyz z cala pewnoscia byla swiadoma tego co pisze i zdawala sobie sprawe z ogromu zniszczen i bolu tego okresu.


2011-02-06 20:33:35

II wojna Światowa zaczeła sie 1 Wrzesnia 1939 roku i trwała do 2 wrzesnia 1945 to po pierwsze ... Ksiązka jest bardzo interesująca pokazuje ona życie w czasie II wojny Światowej .. Narratorka próbuje nam uswiadomic jak trudno było przeżyć w tamtych czasach . Zofia Nałkowska przedstawia nam prawdziwe wydarzenia i fakty II wojny Światowej ... Podczas czytania książki można sobie wyobrazić co ci wszyscy ludzie mogli czuc , jak strasznie musieli cierpieć ... Więc nie będę sie wypowiadał co do niektórych komentarzy ponieważ te osoby nie są w stanie wyobrazić Wydarzeń II wojny Światowej...


2010-05-06 13:58:59

widze ze ktoś tu nie przeczytał książki a i streszczenia nie zrozumiał. Kobieta nie wrzuciła dziecka w ogień ani sama nie skakała tylko wyrzucała owinięte dziecko przez okno płonącego budynku i skakała za nim by uniknąć spalenia żywcem




Streszczenia książek
Tagi: