„Medaliony” jako „oskarżam” Zofii Nałkowskiej - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Zamierzeniem autorki „Medalionów” było wzbudzenie w czytelniku oburzenia i protestu, bez używania żadnych mocnych słów, wykrzykników, potępiających zwrotów czy też zdań pełnych emocji. Z kart opowiadań wyłania się oskarżenie Nałkowskiej – oskarżenie wyrażone jasnymi, klarownymi słowami, rzucone nazistowskiemu systemowi i zbrodniarzom, którzy wypełniali rozkazy bez żadnych skrupułów i poczucia winy.

Utwór „Profesor Spanner” opiera się na sprawozdaniu z przesłuchania młodego chłopca, który był preparatorem trupów w niewielkim przedsiębiorstwie, zajmującym się wytwarzaniem mydła z ludzkiego tłuszczu. Jego relacja jest rzeczowa, pozbawiona jakichkolwiek emocji, ponieważ mówi o rzeczach, które dla niego były czymś zupełnie normalnym. W krótkim stwierdzeniu: „W Niemczech, można powiedzieć, ludzie umieją coś zrobić – z niczego” zawarta została przerażająca i bezwzględna prawda o czasach drugiej wojny światowej. Oto ciało ludzkie stało się składnikiem, potrzebnym do wyrabiania mydła, a ludzie myli się mydłem z ludzi. Dla przesłuchiwanego ta zbrodnia nie była przestępstwem, była czymś normalnym, zrozumiałym, była pracą, którą musiał wykonywać bez zbędnych pytań.

W każdym z opowiadań Nałkowska ukazuje jedną z najbardziej przejmujących prawd o wojnie: nazizm niszczył psychikę człowieka, zabijał moralną wrażliwość. Zmieniał ludzi w zbrodniarzy, którzy bezwzględnie wykonywali rozkazy i stawali się okrutnymi oprawcami, a ofiary odzierał z wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka i na śmierć. Oskarżenie pisarki zamyka się w stwierdzeniu faktu, że młodego chłopca zniszczono emocjonalnie na tyle, by nie dostrzegał tego, co było niezgodne z moralnym kodeksem i ludzkimi wartościami. Wojna zabijała w nim zdolność do dostrzegania zła i odczuwania przerażenia. Nie potrafił protestować przeciwko okrucieństwu. To właśnie nazizm narzucił mu takie postrzeganie rzeczywistości – mydło było dla niego czymś, a ciało ludzkie niczym.

Jedną z najważniejszych wartości „Medalionów” było ukazanie zniszczeń, jakie okupacja hitlerowska dokonała w psychice człowieka. Autorka skupiła się na przedstawieniu emocji, o których nie mówią żadne dane statystyczne czy też uczone analizy. Opowiadania nie zawierają wyłącznie oskarżenia o fizyczne morderstwo – morderstwo milionów ludzkich istnień: kobiet, mężczyzn, dzieci, starców, chorych. To również oskarżenie dotyczące zbrodni dokonanej na ludzkiej psychice, polegające na narzuceniu nazistowskiego postrzegania rzeczywistości. Protest autorki, jej osąd i przerażenie są obecne na kartach kolejnych utworów zbioru, choć nigdy nie padają słowa wypowiedziane wprost. Każdy skrupulatnie dobrany fakt, szczegół to oskarżenie wymierzone w zatracenie człowieczeństwa.

Faszyzm nie tylko zabijał ludzkie emocje. Zmieniał także sposób myślenia oprawców, którzy uważali, że dobro państwa i rozkaz są najwyższymi wartościami, uzasadniającymi najbardziej bestialskie postępowanie. Z przedstawionych przez autorkę faktów wyłania się obraz zbrodniarzy, którzy mordowali, torturowali, bili swoje ofiary. Zbrodniarzy wśród których były kobiety. Ich portret, przekazany przez Nałkowską składa się z konkretnych i rzeczowych wiadomości. Autorka „Medalionów” oskarża nie tylko poszczególnych oprawców, ale przede wszystkim system nazistowski, który ich wychował i rozwinął w nich najpodlejsze, pozbawione jakichkolwiek ludzkich uczuć, instynkty, a następnie wykorzystał dla własnych celów politycznych. Ukazani w opowiadaniach zbrodniarze hitlerowscy to ludzie, którzy w innych warunkach nigdy nie dopuściliby się zbrodni na drugim człowieku. To pod wpływem propagandy i nazistowskich idei stali się katami, ponieważ to właśnie nazizm nauczył ich zbrodni i rozwinął w nich najgorsze skłonności. Są to ludzie, dla których normą postępowania stały się: rozkaz, posłuszeństwo i wierność interesom państwa.

Nałkowska słusznie podkreśla fakt, iż to nazizm stworzył zbrodniarzy-fachowców, zbrodniarzy-specjalistów, którzy działali w oparciu o doskonale przemyślany i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach program. Masowa zbrodnia milionów ofiar stała się dla nazistów swoistym rzemiosłem, sprawnie zorganizowanym i technicznie doskonałym. Masowa zbrodnia nie wymagała żadnych uzasadnień ani wyjaśnień. Wystarczającym uzasadnieniem był rozkaz najwyższych władz, który zwalniał od odpowiedzialności i z poczucia winy. Autorka pisze o masie ludzkiej, o tysiącach, idących na śmierć, do ostatniej chwili oszukiwanych. Nie wymienia cyfr ani nazwisk, wymienia ogrom ludzkiej masy, transporty zbiorowości miast i miasteczek. Śmierć poszczególnych ludzi zatraca się w bezmiarze zagłady masowej. Każda jednak śmierć była przecież ludzką tragedią, umierali bliscy tych, którzy zdołali przetrwać, a czasami patrzyli na śmierć najbliższych, tak jak Michał P., bohater opowiadania „Człowiek jest mocny”. Wstrząsający obraz mężczyzny, który w rozpaczy kładzie się obok ciała żony i dzieci, ujawnia okrutną prawdę – każda śmierć była zjawiskiem jedynym i niepowtarzalnym. W tragedii milionów kryły się tragedie indywidualne, na wskroś osobiste. Śmierć miała wymiar powszechny i zarazem jednostkowy.

Bohaterowie „Medalionów” są postaciami autentycznymi, o których informacje można znaleźć w archiwach Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich. Uderzająca jest wierność wielu fragmentów opowiadań z zeznaniami, zapisanymi podczas przesłuchań świadków, wierność słów, faktów i szczegółów. Z osobistych relacji wyłania się prawda o masowych zbrodniach. Nałkowska doskonale wyselekcjonowała dostępny jej materiał, łącząc fakty i komentarze ogólne z faktami i uwagami pozornie szczegółowymi, które jako całość wywierają wstrząsające wrażenie na czytelniku. Pisarka oskarża system nazistowski, uzasadniając jego działaniem zbrodnie hitlerowskie. W zbiorze opowiadań zestawia ze sobą najbardziej bolesne przeżycia i najbardziej bestialskie metody katowania i zabijania ludzi. Nie stara się komentować wytrzymałości psychicznej swoich bohaterów, dzięki której zdołali przeżyć nieprawdopodobne cierpienia i nieludzkie warunki. Nie poddaje analizie faktu, że ludzie – ofiary nazizmu, wytrzymali warunki i sytuacje, które w pierwszej chwili wydawać się mogą niemożliwymi do przeżycia. Doskonale natomiast potrafi w prostych obrazach przekazać, czym była wola życia w tamtych dniach. To pozwala jej na ukazanie ogromnej wytrzymałości wewnętrznej człowieka, skazanego na śmierć, który jednak zdołał przetrwać.

Zofia Nałkowska należała do tych, którzy byli świadkami wojennego bestialstwa i przeżyli okupację. Osobiście poznała psychiczną potrzebę obrony przed pogrążaniem się w rozpaczy i siłę woli życia. Jej odautorski komentarz, choć najczęściej skrupulatnie ukryty w toku narracji opowiadań, jest wyraźny. Nie mówi sama, lecz oddaje głos swym bohaterom, szereguje fakty, przekazuje swój osąd o rzeczywistości. „Oskarżam” pisarki brzmi dobitnie, choć należy się go doszukiwać w różnorodnych sposobach przedstawiania sytuacji, w odpowiednim doborze faktów, w ich szczególnym uszeregowaniu oraz w świadomie zestawionych kontrastach.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Wiza - streszczenie
2  Cechy kompozycji „Medalionów” Zofii Nałkowskiej
3  „Ludzie ludziom zgotowali ten los” – interpretacja motta „Medalionów”



Komentarze: „Medaliony” jako „oskarżam” Zofii Nałkowskiej

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: