Krytyka literacka o „Medalionach”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kazimierz Wyka w „Nowe dzieło Nałkowskiej”:
[…] osiąga Nałkowska wrażenie powszechności przedstawionych przez siebie wydarzeń. Wynik, jakiego nikomu z piszących o okupacji nie udało się osiągnąć w sposób tak prosty, a mistrzowski. Chodzi także o to, że każde – z wyjątkiem Borowskiego – przedstawienie ostatecznych stopni grozy sprowadzić się musiało do wyboru jednej, dwóch postaci, do wejścia w ich osobowość przy pomocy narzędzi normalnej analizy psychologicznej. Los obozowy było losem milionów, obrazowany zaś bywa na losie jednostek, nieraz zbyt wyodrębnionych, zbyt egotycznych nawet w doznaniu cierpienia, by stawały się typowe dla cierpień masowych. Tymczasem cierpienia owe były najczęściej udziałem ludzi nie umiejących nawet mówić o zaznanym okrucieństwie. Ludzi, których ciało pokaleczone głosi więcej niż język. Dopiero z trudem wydobywana opowieść Dwojry Zielonej czy Michała P., dopiero szorstki tok i błędy gramatyczne gdańskiego więźnia, zeznającego o fabryce mydła profesora Spannera, nieumiejętnością swoją przystają nagle do masowego istnienia tej grozy. Oto udziałem takich ludzi była ona. Oto sprawcy i ofiary. Ich językiem opowiadana groza przemawia tonem prawdy tak przejmującej i nie ogładzonej, jak podsłuchany szept spowiedzi.


Kazimierz Wyka w „Nowe dzieło Nałkowskiej”:
Takie zdziwienie udało się Nałkowskiej przechować przez wszystkie stronice jej zbioru. Jest to zdziwienie człowieka, który nade wszystko nie może pojąć rozmiarów minionego szaleństwa i tym właśnie wyraża protest absolutny, że z szaleństwem nie wchodzi w żaden kontakt, nawet w kontakt dokładniejszego opisu, wyjaśnienia, szukanie powodów. Bo ilekroć mówimy o pewnym zjawisku, że nie mieści się w jakiejkolwiek wyobraźni i pojęciu, odbieramy mu poniekąd prawo istnienia.


Kazimierz Brandys w „Medaliony Zofii Nałkowskiej”: "Nikt dotąd nie opisał Niemców tak, jak to uczyniła Nałkowska w „Medalionach”. Nie spotykamy tam niebieskookich cherubinów z panieńską cerą i z kańczugiem w ręku , jasnowłosych esmanów z twarzami pięknych diabłów. Maniera okupacyjnej prozy przedstawiająca hitleryzm jako rodzaj skrzyżowania Wallhalli z piekłem, została nam oszczędzona. […]

Niemcy w książce Nałkowskiej należą raczej do dziedziny rzeczy niż zjawisk istotnie ludzkich. Opisywani są tą samą techniką rejestracji szczegółów, barwy, wyglądu. Zapewne ci dobroduszni starsi panowie kryją w sobie straszliwe zagadki. Ale aby zbliżyć się do nich, nie ma, zdawałoby się, innej drogi niż obserwacja. Gest, głos, uśmiech, spojrzenie, intonacja – czy może to dać nam empiryczną odpowiedź na pytanie, jak stało się, że człowiek wytapiał na mydło tłuszcz z ciała innego człowieka? Człowiek ten podobny zewnętrznie do innych ludzi, jak pałac w Chełmnie, zamieniony na katownię, podobny był do innych pałaców.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka „Medalionów”
2  Człowiek jest mocny - streszczenie
3  Bibliografia



Komentarze
artykuł / utwór: Krytyka literacka o „Medalionach”




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: